|
Blog > Komentarze do wpisu
HURA!!!!
czyli chwała plasterkowi
Pisałam Wam, że sen z oczu mi spędzała choroba lokomocyjna Karola, a tu podróż do Polski samochodem się kroiła. Spędziłam sporo czasu na forach internetowych poczytałam to i owo, tu i tam popytałam i zakleiłam nas wszystkich plasterkami w ramach solidarności z Karolem. Zwykłe plasterki naklejone na pępek plus jeszcze Cocculine dla Karola zdziałały cuda!!!! Ponad 2000km i zero narzekania, zero objawów choroby lokomocyjnej. I żadne z nas nie narzekało, nawet ja przejechałam połowę drogi siedząc między dziećmi z tyłu (czego nie lubię, bo mi tam źle), ale i tak wzięłam kilka par ubrań na tzw. wszelki wypadek, lecz ani razu nie zostały użyte. Teraz jeszcze chcę wypróbować jazdę bez leków u Karola, ale z plasterkiem. Niech żyje plasterek!!!!!!!!!!!!!!! Polecam każdemu co ma taki problem. Pozdrawiam wesoło już z domku w Brukseli. poniedziałek, 04 stycznia 2010, myczkowscy
TrackBack
|
|